|
s/y "ANNA"
"Anna" encyklopedycznie:
Rok budowy: 1980
Port macierzysty: Varberg (Szwecja)
Armator: Börje Ivarsson (Swedish Kryssarklubben) Długość całkowita: 10,5 m Zanurzenie: 1,6 m Kadłub: stalowy (grubość blachy - 6 mm, na pokładzie 4 mm) Powierzchnia żagli: 80 m kw. (typ: jol) Silnik: Yammar, 35 KM Miejsc na jachcie: 5-6
Ważne: jacht oficjalnie jest pod banderą szwedzką, ale Börje sam zaproponował, abyśmy nosili jeszcze drugą banderę: biało-czerwoną!
Ja o "Annie" :
Będę szczera: jestem w "Annie" zakochana i to od momentu kiedy ją zobaczyłam po raz pierwszy. Potem, kiedy na niej pływałam (w Przejściu Północno-Zachodnim zrobiłam na niej ok. 650 mil morskich) moja miłość do "Anny" jeszcze się pogłębiła i utrwaliła.
"Anna" jest śliczna - smukła, zgrabna (to dzięki ostro zakończonej rufie typu szpicgat), zwinna (znaczy się łatwo nią manewrować), a do tego bardzo dzielna (tu mam na myśli głównie zachowanie przy silnych wiatrach i dużej fali). Po prostu - idealny jacht do żeglowania w warunkach, które mogą być różne, niekiedy dość ekstremalne. Stalowy kadłub sprawia, że jacht jest bardzo mocny, co w lodach ma bardzo duże znaczenie. Ponieważ Börje wielokrotnie pływał na "Annie" samotnie, jachcik jest doskonale przystosowany do obsługi w pojedynkę, co w naszym wypadku będzie o tyle istotne, że przecież będziemy wachtować w pojedynkę.
Co jeszcze mi się na "Annie" podoba? Jej przytulne wnętrze. Jacht jest ogólnie dość spartański, bo w końcu to nie żaden wycieczkowiec, ale urządzona w drewnie mesa z lampą naftową i wykorzystywanym w porcie piecykiem typu "koza" sprawia, że herbatka z rumem smakuje dużo lepiej niż w pokoju przed telewizorem...
Co łączy Annę z Framem?
Mówiąc o „Framie”, mam na myśli zwodowany w 1892 roku statek-legendę, na którym słynni norwescy badacze zrealizowali kilka ambitnych wypraw polarnych. Najpierw Fridtjof Nansen próbował dopłynąć "Framem" do Bieguna Północnego (był już bardzo blisko, ale nie udało się), potem Roald Amundsen dotarł nim do brzegów Antarktydy w ramach swojej wyprawy na Biegun Południowy (zdobył go w 1911 roku). Teraz "Muzeum Statku Fram", gdzie dzielna jednostka stoi, stanowi jedną z najważniejszych atrakcji przy zwiedzaniu Oslo.
No dobrze, a co to ma wspólnego z naszą „Anną"? Ano wiele, bowiem obydwie jednostki zaprojektował ten sam człowiek, a mianowicie Colin Archer. Coś się nie zgadza czasowo? "Anna" powstała w roku 1980, Colin Archer urodził się (jako syn szkockich emigrantów przybyłych do Norwegii) w 1832 roku, a zmarł w 1921. Wśród około 200 jednostek jakie wyszły spod jego ręki, poza "Framem" i innymi tego typu jednostkami, były też łodzie do tej pory określane jako typ „Colin Archer”, a w skrócie „CA”. Do tej pory się je buduje (zwłaszcza w Skandynawii), bo są po prostu dobre. Ich charakterystyczną cechą, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, jest zakończona na ostro rufa (tzw. szpicgat) i odpowiednio dobrany kil, przez co są to jednostki bardzo dzielne w morzu, doskonale spisujące się w czasie sztormów, choć przy słabych wiatrach też nie można na nie narzekać, bo są bardzo szybkie (doceniają to regatowcy). Ze względu na "zwinność" i sprawność przy manewrach, często tę właśnie konstrukcję stosowano i stosuje się nadal w przypadku łodzi ratowniczych czy pilotażowych.
„Anna” została zbudowana dokładnie w oparciu o plany „Colin Archer”. I rzeczywiście – wszystkie opisane zalety jak najbardziej jej dotyczą…
|